2007-06-12 07:06
 Oceń wpis
   

Jako, że blog ten nadal jest odwiedzany - uprzejmie informuję, że obecnie udzielam się w Gazecie Libertariańskiej dostępnej pod adresem http://www.libertarian.pl

Bblog wspominam miło, czasem korci mnie, żeby tu jeszcze coś pisać. Pomyślimy... :)



2007-05-09 18:40
 Oceń wpis
   

Sprawa mafii węglowej i żenująca postawa mediów utwierdziła mnie w przekonaniu, że stary, zakorzeniony jeszcze w latach 50-tych Układ ustępuje, a może przepoczwarza się w Układ nowy. Dzieje się to na naszych oczach.

Jeśli ktoś czytał mojego bloga, to wie, że tego właśnie się spodziewałem.

Nie spodziewałem się natomiast, aby w dobie informacji internetowej tzw. opinia publiczna tak łatwo dała sobą manipulować. Nie spodziewałem się, że przesiąknięte zapałem bojowym armie blogerów tak łatwo pozwolą władzy na takie harce.

Żeby było jasne: harce władzy minionej i harce władzy obecnej.

Sądzę, że reżim nowy w znacznej mierze przetrzebi dużą część prominentów reżimu byłego. Sądzę, że reżim nowy mniej jest i mniej będzie uciążliwy niż reżim stary.

Sądzę, że i reżim obecny zacznie a raczej już zaczyna próchnieć. I też się w końcu obali, jak każda władza pod naporem uwalniającego się rynku.

Ciągle fikcją jest wolna publicystyka w Polsce.

Dziennikarze nadal zadziwiają instynktem w rozróżnianiu tego co pisać wolno a czego nie. Zaślepieni stronniczością blogerzy niezdolni są do obiektywnego przedstawiania rzeczywistości.

Zacietrzewionych i pogrupowanych w drużyny odbiorców nie interesuje prawda, tylko sposób na dokopanie innym i obronienie swoich.

Wolna i obiektywna publicystyka to ciągle przyszłość ale przyszłość, która – tak uważam – nastąpi. Być może niedługo.

Na dzień dzisiejszy dochodzę do wniosku, że publikować nie ma sensu. Brak jest rynku informacji – są medialne folwarki, brak jest czytelników – są fanatyczne tłumy. Szkoda traconego czasu.

Tak więc wszystkim, którzy jednak mnie czytali: do widzenia! :)



2007-05-09 12:26
 Oceń wpis
   


2007-05-08 15:30
 Oceń wpis
   
Wojna na kanwie śledztwa w sprawie mafii węglowej zaczyna zamieniać się z zimnej w gorącą.

Informacjom "Dziennika" jakoby zeznania obciążające ministra Wassermanna były poseł SLD Ryszard Zając złożył opierając się na plotkach - zaprzeczył sam Ryszard Zając pisząc na swoim blogu:

"Dzisiejsze "Nie" ujawnia, iż Alexis korumpowała także Wassermana. Moja wiedza w tej kwestii znajduje się w stenogramach mych zeznań. Mogę jedynie potwierdzić, że spora część informacji opublikowanych przez tygodnik Urbana jest prawdą. Także dotyczących Wassermana. "Dziennik", zapewne piórem Tomasza Sz. po raz kolejny kłamie na mój temat, tym razem twierdząc, iż rzekomo "nie ukrywałem przed prokuratorami, że to tylko plotka." Bzdura. W moich zeznaniach nie ma plotek, są wyłącznie informacje źródłowe. Także źródłową jest moja wiedza dotycząca ministra - koordynatora służb specjalnych. W tym zakresie moje zeznanie jest niewiele mniej treściwe od zeznań dotyczących Barbary B."

Ryszard Zając zaprzeczył też informacji zawartej w NIE, że "słynną "Listę" osób skorumpowanych otwierać mieli: wicepremier i minister w rządzie Jerzego Buzka, "co najmniej dwaj inni członkowie rządu AWS, dwóch prawicowych wojewodów, wysocy działacze NSZZ Solidarność". Zając dodał przy tym, że na liście mogą być "niektóre z tych osób".

Ryszard Zając wprost natomiast wymienił Andrzeja Szarawarskiego w kontekście pękającej z godziny na godzinę afery.

Docierające z różnych stron sprzeczne informacje nie pozwalają na konstruowanie jakichś bardziej spójnych hipotez. Póki co - poprzestać wypada na gromadzeniu wystrzeliwanych niczym pociski sensacji i obserwowaniu reakcji zdezorientowanych mediów :)

I baczyć należy aby samemu nie dać się zbytnio zmanipulować :) O wpisie blogowym Ryszarda Zająca dowiedziałem się z wpisu samego Ryszarda Zająca (bądź osoby podającej się za R.J.) do mojej poprzedniej notki na pardon.pl.


2007-05-08 10:45
 Oceń wpis
   

Gdzie mądry człowiek ukryje liść? W lesie. A jeśli nie ma lasu? To mądry człowiek zasadzi las, żeby ukryć w nim liść.

Wczorajsza informacja o domniemanym korumpowaniu Zbigniewa Wassermanna przez śląską „Alexis” winna była spiorunować media. Cóż – medialne echo było nad wyraz słabowite. Na portalach królowała decydująca o losach świata informacja o zniknięciu Bronisława Geremka z Kapituły Orderu Orła Białego.

Strzał do Wasseramana padł z armaty o największym możliwym kalibrze. Tytuł na Onecie "Śląska Alexis korumpowała Wassermanna?” jeszcze tylko pytajnikiem pozostawiał internaucie resztki wątpliwości.

Dalej szły kolejne rewelacje: „Koordynator służb specjalnych brał pieniądze od "śląskiej Alexis" - zeznał świadek w śledztwie mafii węglowej”; zszokowany prokurator miał się kilkakrotnie upewniać, że chodzi o „tego” Wassermanna, pół roku później pewny siebie świadek podtrzymał zeznania. „Alexis” miała się „zainteresować” Wassermannem w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych „kiedy było wiadomo, że AWS przejmie władzę.

Dalej jak u Hitchcocka – napięcie rośnie. Alexis ma listę łapowników, są tam politycy z prawej i lewej strony sceny politycznej! Jak pisze „NIE” na swoich stronach – prawica uwikłana była „nawet bardziej”!

„Redakcja "NIE" rozmawiała z osobami, które widziały dokument. Listę otwierają wicepremier i wiceminister w rządzie Jerzego Buzka, co najmniej dwaj inni członkowie rządu AWS, dwóch prawicowych wojewodów, działacze NSZZ "Solidarność", szefowie spółek górniczych. Są tu też przedstawiciele lewicy: były premier, dwóch ministrów, jeden z wiceministrów, znany poseł - wylicza tygodnik.”


A teraz zabawne spostrzeżenia:

1. Jak słusznie zwrócił uwagę komentator nie.z.po – nigdzie w tekście nie jest napisane, że Wassermann znajduje się na liście łapowników!

2. Sprawa listy łapowników zajmuję połowę tekstu ale z samego tego tekstu w ogóle, nawet pośrednio nie wynika, że Wassermann się na niej znajduje. Połowa tekstu zatytułowanego Wassermannem nie dotyczy Wassermanna!

3. Onetowskie zestawienie: Wassermann – Lista  powoduje, że pojawia się silne wrażenie jakoby Wassermann na tej liście figurował. Po informacji „Dziennika”, że Wassermana nie ma na żadnej liście (jakby dementi informacji, której literalnie nie było!) pojawiają się ironiczne komentarze antypisowców: „już nie ma!”. Błoto zaczyna przylegać.

Urbanowa salwa antywassermannowa to w większości ślepaki. Pozostaje jednak kwestia zeznań świadka. Wrażenie jest silne – świadek jednoznacznie i konsekwentnie obciążał Wassermana.

I o to mamy tego świadka i jego zeznania, jak informuje „Dziennik”: „świadkiem, który złożył takie zeznania w prokuraturze, jest były poseł SLD Ryszard Zając”.

A co zeznał?

„słyszał gdzieś o tym, że minister Wassermann miał brać łapówki. Ale nie potrafił powiedzieć (...) ani od kogo, ani gdzie, ani kiedy to słyszał oraz w jakikolwiek sposób nie umiał potwierdzić tych informacji”

O ile tak się sprawy mają, to Urban jest skompromitowany także jako dziennikarz brukowca.

Wracając do sentencji Chestertona: Urban obrzucając nawozem Wassermanna zasadził swój las. Gdzie jest liść?

Podobno prawica skorumpowała się „nawet bardziej”.

Jaka to prawica?

Otóż: „wicepremier i wiceminister w rządzie Jerzego Buzka, co najmniej dwaj inni członkowie rządu AWS, dwóch prawicowych wojewodów, działacze NSZZ Solidarność”.  Innymi słowy – „prawica” III RP, która w mózgach co bardziej zaślepionych lewicowców ma zlać się w jedno z prawicą PiS-owską.

Wassermann to las, ta tzw. prawica spod znaku Okrągłego Stołu to krzaki. A liść?

Skromniutko wymienieni na końcu, ci, którzy są tu „też”, przedstawiciele lewicy, pomniejsze szyszki... były premier, dwóch ministrów, jeden z wiceministrów, znany poseł... Ucieczka do przodu?

Takie mam wrażenie, że jest to manipulacja podobna do tej zastosowanej przy okazji afery FOZZ – jaki odzew krzyczy lewicowiec słysząc hasło FOZZ? Telegraf! Jakie będzie krzyczał słysząc hasło „śląska Alexis”?

No jak to jakie? Wassermann!



2007-04-30 22:22
 Oceń wpis
   

Złowrogie mane, tekel, fares pojawiło się przed pół godziną na drzwiach siedziby Platformy Obywatelskiej na ul. Andersa w Warszawie.

Oto jedyny prawdziwy prezydent wszystkich Polaków, znający języki, tańczący i rozsławiający nas w całym cywilizowanym świecie rozpoczął proces chudnięcia.

Aleksander Kwaśniewski i „blisko sto osób - przedstawicieli różnych profesji, środowisk i orientacji politycznych z wielu miast Polski - podpisało się pod oświadczeniem podkreślającym szacunek dla zrywu "Solidarności" i jej przywódców oraz dla "okrągłego stołu". Część z nich postanowiło założyć stowarzyszenie o nazwie Ruch na Rzecz Demokracji.”

Ów Ruch wykonany został jednocześnie przez całą plejadę bonzów i pieszczochów III RP. Są wśród nich tuzy jak Andrzej Olechowski. Olechowski zrywa tym Ruchem nitkę podtrzymującą damoklesowy miecz nad swym nieudanym platformianym dziecięciem.

Jest rzeczony Aleksander Kwaśniewski, któremu wzruszającą laurkę wyśpiewał u pana Gudzowatego nieoceniony gawędziarz Józef Oleksy, pokutujący obecnie na przymusowej emigracji.

Są czerwone książątka w osobach Cimoszewicza i Borowskiego i pomniejsze indywidua biegające na SLD-owskim pasku w rodzaju Władysława Frasyniuka.

To kolejne po Partii Kobiet kuriozum polskiej sceny politycznej, które ma nas bronić przed zmianami serwowanymi przez straszliwych kaczystów.

Zanim prokuratorskie kleszcze powyrywają wszystkie z takim trudem zgromadzone „zdobycze III RP” – trzeba działać. To już ostatnia chwila, to ten dzień! Zupełnie jak w płomiennym utworze innej sygnatariuszki oświadczenia, naszej noblistki Wisławy Szymborskiej, która również pała chęcią obrony demokracji:
 

„Ten dzień

o śmierci Józefa Stalina

Jaki rozkaz przekazuje nam
na sztandarach rewolucji profil czwarty?
- Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
Wzmocnić warty u wszystkich bram!

Oto Partia - ludzkości wzrok.
Oto Partia: siła ludów i sumienie.
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
Jego Partia rozgarnia mrok.

Niewzruszony drukarski znak
drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
A to słusznie. A to nawet lepiej tak.”



2007-04-27 11:45
 Oceń wpis
   

Wygląda na to, że sprawa śmierci Barbary Blidy rozpocząć może trzęsienie ziemi, jakiego w Polsce po 1989 roku jeszcze nie było.

Gdyby sprawa dotyczyła wyłącznie mafii węglowej mielibyśmy kolejną bitwę z miażdżoną postkomunistyczną sitwą (wedle poręcznego określenia z kuchni znanego gawędziarza Oleksego). Bitwę w wojnie, w której obecne władze zaczynają zdaje się brać górę.

Gdyby kwestią była wyłącznie śmierć potencjalnej podejrzanej w czasie wizyty ABW  byłaby to kolejna kontrofensywa w wykonaniu III RP (po taśmach Begerowej i imprezie na wszechpolskiej działce) z ponowną próbą wysadzenia rządu w powietrze, tym razem przy użyciu naprawdę silnego ładunku.

Cóż – tak się złożyło, że oba te aspekty wystąpiły łącznie. Obie strony dostały do rąk takie działa, że boją się ich użyć i na razie tylko przykładają trzęsące się paluchy do spustów.

Jak tam było w Siemianowicach to oczywiście wiedzieć nie możemy ale że podawany przebieg zdarzenia cuchnie na kilometr – to wiedzieć możemy dysponując odrobiną oleju w głowie.

Opozycja zmasakrowałaby rząd, gdyby zadziałała z takim rozmachem jak przy okazji ględzeń Mojzesowicza i Lipińskiego (pamięta ktoś jeszcze o co tam szło?) Tym razem jednak psy nie zostały spuszczone z łańcuchów a wielki róg nie dał sygnału nagonce. Czemu?

Rykoszet po ewentualnej rozróbie w Sejmie mógłby roznieść SLD na strzępy. Mafijne puzzle, które rząd w naprędce zacząłby przed kamerami na użytek gawiedzi łączyć utworzyłyby taki obraz, że włosy powstawałyby na głowach największym piewcom III RP.

Tak więc mamy rozsypane na stole bierki. Każdy ostrożnie podnosi swoją.

W pierwszych godzinach po zdarzeniu brak jest narzucającego się natychmiast i w sposób oczywisty postulatu sformowania sejmowej komisji śledczej.

Nieśmiało jednak koncepcja ta zaczyna kiełkować. Helena Łuczywo enigmatycznie pisze o niezależnej komisji.  Wojciech Olejniczak też w końcu zaczyna mówić o komisji – tym razem już sejmowej.

PiS kwestionuje zasadność tych postulatów. W pewnym momencie PiS-owski poseł Jędrzej Jędrych wspomina, że „specjalna komisja byłaby za to pomocna przy zbadaniu funkcjonowania mafii węglowej.”

Krótko potem powtarza to już Zbigniew Ziobro.

Rząd i opozycja coraz mocniej szczerzą kły.

Jeśli eskalacja doprowadzi do otwartego starcia to mam wrażenie, że będzie ono rozstrzygające.




O mnie
 
...Bo poglądy oczywiście mam; prywatnie jestem liberałem bez żadnych przymiotników typu konserwatywny, demokratyczny czy socjalny...

Najnowsze komentarze
 
2010-07-17 23:37
oiva do wpisu:
"Borat" - ku rozrywce gawiedzi
http://www.youtube.com/watch?v=VnIaPmQAqOI
 
2010-01-24 16:45
AdmWgs do wpisu:
Gazeta Libertariańska
Ty Mećk co Ty tu robisz?
 
2009-04-28 00:30
eo do wpisu:
Kwiaty naszych szkół
ale jestescie zabawni.